Tak jak obiecałem, napiszę jak wyglądała wizyta w Katowickim GARR.
Po pierwsze trzeba się wcześniej umówić, telefonicznie lub elektronicznie: konsultacje@garr.pl.
Jak wiecie szukam każdego możliwego dofinansowania, obecnie program 8.1 jest najbardziej dla mnie (albo jedynie dla mnie), pozmieniały się warunki względem roku poprzedniego (2009 a 2010):
- 700 tyś zł dofinansowania maksymalnie (netto) // i tutaj pierwszy mój problem - netto znaczy że ja muszę zapłacić cały VAT (czyli +22% od każdego zakupu) na to mi wygląda - jakoś umknęło mi dopytanie tego. (2009 był 1 mln zł dofinansowania)
- 80% kwoty dofinansowania może pochodzić z UE, pozostała część musi być wkładem własnym - z wykluczeniami o których niżej (2009 było 85%)
- system zaliczkowy - to znaczy: dostajemy kasę na specjalnie konto (nieoprocentowane i maxymalnie w wysokości 30% całej kwoty dofinansowania), z niego płacimy za wszystko (przynajmniej tak to zrozumiałem) i fakturujemy każdy zakup - to bardzo istotne, Pani zwracała mi na to uwagę z 10x jak by raz nie wystarczyło...
Trzeba dokładnie sprawdzić co się kwalifikuje, np. leasing samochodu podobno nie wchodzi w grę, chyba że się go dobrze uargumentuje (niestety nie zostało mi wyjaśnione co znaczy dobrze). Nie rozumiem tego zupełnie, bo jak wiadomo obecnie prowadzenie firmy bez samochodu jest prawie nie możliwe, a przy inwestycji blisko miliona mówimy o poważnej firmie... Biorąc pod uwagę że o dofinansowanie mogą się starać firmy istniejące nie więcej niż rok i osoby do 27 roku jest to dość dziwnym zabiegiem.
Ach i ten nieszczęsny maksymalnie rok istnienia firmy! Oczywiście wystarczy zarejestrować firmę a datę otwarcia podać za rok - tak za rok! Bo tyle trwa mniej więcej otrzymanie kasy na konto od momentu złożenia wszystkich dokumentów (o ile wygramy w konkursie - oczywiście). 1 miesiąc na złożenie dokumentów, 4-5 miesięcy weryfikacja, do 3 miesięcy wypłata na konto od momentu podpisania umowy, zanim się podpiszę umowę też może trochę czasu minąć.
W poprzednich latach nie trzeba było mieć już firmy, obecnie jest to wymagane trzeba mieć NIP i REGON bez tego ani rusz. Generalnie system zaliczkowy dużo zmienił, bo kiedyś nie było szansy dostać dofinansowania bez środków własnych (płynność finansowa), pierw trzeba było zapłacić a dopiero później otrzymywało się zwrot - obecnie jest system zaliczkowy. Nie wiem dokładnie jak to działa, bo trudno dostać jakiekolwiek konkretne odpowiedzi, których nie ma na dokumentach. W sumie bez przerwy jest się odsyłanym do dokumentów.
Ach nie zapomnijmy o najważniejszym - znaczy najgorszym. Wypełnienie wniosku to generalnie tragedia, trzeba się na wszystkim znać. Ale oczywiście nie wiadomo na co tak naprawdę komisje patrzą, dlatego powstały firmy które za niebanalne 4000 zł wypełnią taki wniosek i go złożą - świetny interes zwłaszcza że nie dają gwarancji jego przyjęcia i wygrania konkursu!
To na tyle pesymizmu, nie wiem skąd to się bierze, że dla mnie i osób towarzyszących mi w tym wszystkim (głównie rodziny), tak trudno jest zrozumieć czemu to wszystko nie jest przyjazne tylko wszędzie kłody, kłody i głazy i kłody - po co? Podobno to wszystko po to żeby osoby które chcą wyłudzić pieniądze miały trudniej - tylko że ja mam wrażenie że takie osoby jak ja, są w tym wszystkim pomijane i to boli mnie najbardziej...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz